Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amigurumi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amigurumi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 lutego 2018

Anielsko

Niedawno mieliśmy Święta Bożego Narodzenia... Niestety w tym roku aura nam nie dopisała i nie było białych świąt. Nie mogło jednak zabraknąć aniołów w ten świąteczny czas. Powstały dwa aniołki które królują u Asi i Tosi :)




A wcześniej powstała mała złośnica :)



Na moim biurku natomiast codziennie wita się ze mną takie maleństwo: 


sobota, 15 października 2016

Rodzina owieczek...




A oto i cała, jeszcze mała, rodzinka... tak mi się spodobały te owieczki, że pewnie powstaną kolejne i wszystkie moje siostrzenice (przynajmniej te najmłodsze) zostaną nimi obdarowane. Martynka już zarezerwowała tę czarną, a mój synuś też poprosił o czarną :). Jak widać czarna owca, wcale nie musi być izolowana :):)

sobota, 8 października 2016

Owce, owce do domu...

Pamiętacie zabawę w owieczki i wilka? W dzieciństwie często bawiliśmy się na podwórku w owieczki uciekające przed wilkiem :). Przypominając sobie tą zabawę powstały owieczki - na razie dwie, biała i czarna, ale już powstaje kolejna. Imiona nadała moja przyjaciółka Marta - Zyzio i Dyzio. Właściwie nie wiem dlaczego założyła od razu, że to chłopcy, ale niech już tak zostanie :)
Przedstawiam więc owiczki Zyzia i Dyzia


Opis znajdziecie tutaj:
http://bitlipirelibirminikkedi.blogspot.com/2016/08/amigurumi-lovely-sheep-free-english.html?spref=pi

niedziela, 11 września 2016

Grzechotki dla Maluszka

Ostatnio powstały dwie zabawki, którymi może bawić się Maluszek. Gąsieniczka Emilka i piesek Miluś potrząsane przez dziecko grzechoczą. Dodatkowo do pieska dołączony jest sznur z kulek, który można przyczepiać lub odczepiać. Myślę że obie zabawki świetnie umilą czas naszemu Maluszkowi.



środa, 2 grudnia 2015

Maskotkowo - Miluś i Emilek

Maskotkowo też za wiele się u mnie nie działo. Powstał jedynie pajacyk i króliczek :) Minionek ciągle w szwach. Może kiedyś uda się go skończyć :) Poniżej prezentuję pajacyka Milusia oraz króliczka Emilka (imiona nadał mój synek :))




poniedziałek, 6 lipca 2015

Ariel...

    Na specjalne życzenie Julki powstała syrenka Ariel. Pojawiła się u nas prosto z morskich toni razem ze swym przyjacielem.


czwartek, 5 lutego 2015

rezolutny Odo

Zawitała zima. Ziemia pokryła się białym puchem. Drzewa przykryły pierzynki ze śniegu. Świat wygląda pięknie...
A do nas przywędrował rezolutny Odo w pomarańczowej czapeczce.

niedziela, 18 stycznia 2015

Lalka Emilka

Dziś dołączyła do naszej rodziny wrzosowa panienka o ślicznym imieniu Emilka. Jest troszkę zadziorna, ale w tym jej cały urok :).

Szydełkowa rodzinka

Kiedyś słyszałam o syndromie "zajetych rąk". Nie bardzo wiedziałam o co chodzi, ale teraz już wiem. Syndrom ten mają wszystkie osoby zajmujące się rękodziełem. Ciągle trzeba coś dziergać, wyszywać, lepić itp. Ja ostatnio odkryłam w sobie pasję do robienia szydełkowych zabawek. Ciągle jeszcze doskonalę swoje umiejętności, ale ostatnio sama zaczęłam modyfikować wzory, opisy. Może zacznę też wymyślać swoje... kto wie :). Myślę, że to przyjdzie z czasem. Na razie moja szydełkowa rodzinka powiększa się. 

wtorek, 6 stycznia 2015

odwiedziny Muchola Dobka

Czas świąteczny, czy też dni wolnych dobiegł końca. Jest środek zimy, choć śniegu za oknem jak nie ma tak nie ma. Możemy zazdrościć innym regionom kraju tego białego puchu i szaleństw na... sankach :). Może i my się doczekamy. Mimo mroźnych dni u nas letnie zapowiedzi. Pojawiają się... muchy :). A właściwie jedna mucha. Na szczęście nie jest to tak nielubiany przez nas owad, nieznośny, uprzykrzający się swym bzyczeniem, irytujący... Odwiedził nas przyjazny, miły, a nawet powiedziałabym milusiński Muchol Dobek. Spędzi z nami jakiś czas, z czego bardzo się cieszymy.
Przedsatwiam Wam naszego gościa Muchola Dobka


piątek, 2 stycznia 2015

Smok Spike z My Little Pony...

WIększość dzieci zna Smoka SPIKE z My Little Pony. Ma on ciekawe przygody i jest bardzo sympatyczny :)

Kolorowy, przesympatyczny Spike zrobiony według opisu


Spike zrobiony jest na szydełku, z włóczki Kotek zakupionej u przesympatycznej Kasi

poniedziałek, 29 grudnia 2014

szydełkowe maskotki...

      Maskotki robione na szydełku mają swój niepowtarzalny urok. Są oryginalne i do tego bardzo ładne, Oczywiście dużo zależy od wykonania. Ciągle uczę się je robić, ale z każdą wykonaną maskotką idzie mi coraz lepiej. Mam też dużą pomoc od sympatycznej (choć ona tak nie mówi o sobie) wiedźmy Ewy :). Jej prace można zobaczyć tutaj:
       Ostatnio powstał Króliś, Kot Emek z dużym nosem, Elf Tila, zimowa panienka Lusia i jeszcze kilka innych. Wszystkie słodkie, kolorowe, miękkie i takie do przytulania przez dzieci. Mam nadzieję, że podobają się nowym właścicielom...










niedziela, 26 października 2014

Agatka wędrowniczka

Są dni kiedy nie wiemy co ze sobą zrobić. Chodzimy z kąta w kąt, zaczynamy sto rzeczy jednocześnie i żadnej nie kończymy... Nic nam nie sprawia przyjemności; coś chcemy zrobić, ale nie wiemy co... o czymś myślimy, ale właściwie po chwili już nie pamiętamy o czym... można pomyśleć słodkie lenistwo. Ale akurat w takim czasie to słodkie lenistwo nie sprawia nam żadnej przyjemności. Jest to raczej czas niepokoju, poszukiwania, niezdecydowania... W taki stan wprawia nas często pogoda... za oknem szaro, buro... nie ma nawet jednego promyka słońca. Jesień nie zawsze jest piękna. Czasem pokazuje nam swoje szare, byle jakie oblicze...Ostatnio niestety tak właśnie było.
W takim właśnie nastroju znalazłam sposób na zajęcie rąk i myśli. Powstała mała Agatka. Ma zaledwie 20 cm. Myślę, że w niedługim czasie wyruszy w podróż do nowego domu... Taki z niej mały wędrowniczek, który nie potrafi zostać w jednym miejscu :)
Wygląda na Agatkę wędrowniczkę?

sobota, 25 października 2014

Zdaje się, że coś sobie przypomniałem. Coś sobie właśnie przypomniałem co zapomniałem zrobić wczoraj, czego w żaden sposób nie będę mógł zrobić jutro 
(Kubuś Puchatek, Alan Alexander Milne)

Ja ciągle mam coś zrobić wczoraj, a w końcu i tak robię pojutrze :)
Kilka dni temu powstała taka małą sówka...


niedziela, 20 lipca 2014

Zadziorny Paul...w czerwonej czapeczce

Jak zobaczyłam tego ludzika zachwycił mnie... Nie mogłam się mu oprzeć. Autorka tych maskotek stworzyła cudo. Postanowiłam, że spróbuję go zrobić. Pierwsze podejście okazało się niezbyt udane. Źle dobrałam szydełko. Wyszła za duża. Zaczęłam więc robić drugą, mniejszym szydełkiem. Ta już jest zdecydowanie ładniejsza. Mam nadzieję, że kolejna będzie już bliższa ideałowi. Mówię o lalylali.
Zrobiłam ją ze  wzoru zaprojektowanego przez lalylala handmade - Lydia Tresselt / www.lalylala.com (tutaj znajdziecie oryginalme lalylale oraz odnośniki do płatnych wzorów)

Niżej znajduje się zrobiony przeze mnie Paul Zadziorek :)



Zadziorny Paul...w czerwonej czapeczce

Jak zobaczyłam tego ludzika zachwycił mnie... Nie mogłam się mu oprzeć. Autorka tych maskotek stworzyła cudo. Postanowiłam, że spróbuję go zrobić. Pierwsze podejście okazało się niezbyt udane. Źle dobrałam szydełko. Wyszła za duża. Zaczęłam więc robić drugą, mniejszym szydełkiem. Ta już jest zdecydowanie ładniejsza. Mam nadzieję, że kolejna będzie już bliższa ideałowi. Mówię o lalylali.
Zrobiłam ją ze  wzoru zaprojektowanego przez lalylala handmade - Lydia Tresselt / www.lalylala.com (tutaj znajdziecie oryginalme lalylale oraz odnośniki do płatnych wzorów)

Niżej znajduje się zrobiony przeze mnie Paul Zadziorek :)



środa, 16 lipca 2014

grzechotka z pomarańczowymi uszkami :)

Dzieci potrafią cieszyć się z najmniejszego drobiazgu... Czasem patrzę na mojego synka i zazdroszczę mu tej beztroski, radości... z drugiej strony są takie rezolutne i bystre, że zastanawiam się jak to możliwe. Mój trzyletni syn zna już literki, potrafi pisać na klawiaturze niektóre słowa, rozpoznaje napisy, liczy do 10ciu czasem myląc się 8... 10...10... (ale to takie słodkie, ma prawo jeszcze się mylić). Komputer ma opanowany w takim stopniu w jakim ja poznałam tę technikę w wieku 27 lat... Codziennie mnie czymś zaskakuje, swoją mądrością, zmysłem obserwacji, a z drugiej strony swoim jeszcze dziecięcym zapałem... Niedawno przyszedł na ten świat, dziś ma już ponad 3 latka... Czas nie stoi niestety a może "stety" w miejscu :).
Dla niego dziergam te misie... jak robię coś nowego przychodzi i mówi "mamo a to dla mnie miś"?... Ostatnio nie był dla niego :), ale nie protestował, że musi oddać... Zrobiliśmy grzechotkę dla pięciomiesięcznego Maksa. Mam nadzieję, że będzie się nią bawił :)...



sobota, 28 czerwca 2014

Clifford... zadumany psiak

Dziś skończyłam, choć nie bardzo mi szło :). Wzór dostałam od super kobietki, która sama o sobie mówi że jest "wiedźmą", ale oczywiście taką dobrą szeptuchą :) Ewą :). Wyszeptała mi jak zrobić pieska, doradzała w trakcie jego powstawania, więc można rzec jest jego matką chrzestną. Dowiedziałam się, że piesek to Clifford... może być i Clifford. Muszę przyznać, że efekt mnie samą zaskoczył, bo miałam problemy z jego zszyciem. Następny już będzie poprawniejszy :)


środa, 11 czerwca 2014

Przyjaciółka Królisi...

Powstawała kilka dni, trochę z braku czasu, trochę z powodu upałów, a trochę pewnie z lenistwa... Królisia czuła się samotna, więc powstała jej różowa przyjaciółka. Jeszcze  bez imienia, ale nie mam pomysłu... zresztą nowe właścicielki zapewne nadadzą swoje imiona przytulankom... Różowa królisia jest słodka... zresztą sami oceńcie :)


środa, 4 czerwca 2014

Amigurumi

Ostatnio mało mnie tu było :)... brak czasu, przesilenie wiosenne, niechęć do pisania... choć to ostatnie nie do końca, bo przecież zawodowo piszę dużo. Może dlatego brakowało czasu na pisanie tutaj. Nie oznacza to jednak, że nic nie robiłam. Oj dziergało się dziergało :). Szydełko nie próżnowało. Powstało kilka maskotek... czasem metodą prób i błędów;  już teraz wiem jakie błędy popełniałam, a pewnie inne nie raz jeszcze popełnię. Dzięki bardzo życzliwej osóbce o imieniu Ewa wiem już co czasem robiłam źle... udzieliła mi kilka cennych rad, które na pewno wykorzystam i mam nadzieję, że nadal będzie mnie wspierała swoim doświadczeniem.
Robiłam lalę  swoją pierwszą w życiu, powstał też Żabuś i śliczna Królisia...