niedziela, 8 lipca 2018

Personal Dragon

      Smoki towarzyszą ludziom niemal od początku ich historii. W wielu kulturach pełnią bardzo ważną rolę. Istnieje wiele legend, baśni, opowieści na ich temat. Znamy wiele opowieści na temat średniowiecznych walk rycerzy ze smokami, uwięzionych przez smoki królewnach itp. Nawet w naszej polskiej tradycji jest kilka takich legend. Najbardziej znana to ta o Szewczyku Dratewce, czy o bazyliszku. 
      Jakub Kazimierz Haur w „Składzie abo skarbcu znakomitych sekretów ekonomijej ziemiańskiej”, dziele  wydanym drukiem w 1693 roku, pisał o smokach: "Smokowie rodzą się w Etiopijej, części świata Afryki, którzy są okrutni, jadowici, bystrzy, śmiali i natarczywi; wzrost abo wielkość ich w sobie, gdy jako ma być dorośnie, do podziwienia jest na łokci dwadzieścia, ma na sobie kudły kędzierzawe, żyje ścierwem różnym, gdy im już w którym miejscu nie stanie pożywienia, w dalszy kraj wędrują i pomykają się, dlatego z miejsca na miejsce przez różne wody, rzeki, jeziora płyną, łeb swój do góry jako wąż podniosszy".


Ilustracja „Hic est Draco” pochodząca z pracy Benedykta Chmielowskiego "Nowe Ateny" wydanej w 1745 r. 

W mitologii nordyckiej smoki nazywane były "Pradawnymi ptakami nocy".

Ja także mam swojego osobistego smoka. Podziwiałam go już od dawna. Zawsze wydawał mi się za trudny, aż w końcu zdecydowałam się spróbować... i oto on :). Wzór płatny ze strony @fantasiabeads.de. Smok wykonany z japońskich koralików toho oraz szklanych kaboszonów.




Jak wam się podoba?

środa, 11 kwietnia 2018

Okazałość...

Tytuł posta "okazałość" jest celowy, ponieważ z tym skojarzyła mi się bransoletka, którą wykonałam z labradorytów. Sprawdziłam w słowniku synonimy słowa "okazałość" i jak najbardziej oddają one charakter bransoletki -
bezgraniczność - jak bezgraniczna głębia labradorytów;
monumentalność - jak trwałość i wielkość tych kamieni;
cudowność - jak cudowna magia labradorytów;
nadzwyczajność - labradoryty mają nadzwyczajną energię;
szyk - biżuteria z tych kamieni jest niezwykle elegancka...

Jeszcze wiele synonimów można byłoby tu dodać i każdy z nich oddawałby charakter labradorytów, których użyłam do wykonania bransoletki..., ale dość o tym, pora na jej pokazanie :)





środa, 21 marca 2018

W oczekiwaniu na wiosnę...

Czy ty mnie słyszysz,
Wiosenko,
Czy ty mnie słyszysz,
Że tam gdzieś w dali piosenką
5
I ciepłem dyszysz? 
Czy ty mnie czujesz,
Wiosenko,
Czy ty mnie czujesz,
Że tam gdzieś w dali swą ręką
10
Łąki malujesz? 
ŚwitCzy ty mnie czekasz,
Wiosenko,
Czy ty mnie czekasz,
Że tam gdzieś w dali z jutrzenką
15
Perły nawlekasz? 
Czy ty mnie kochasz,
Wiosenko,
Twórczość, PoezjaCzy ty mnie kochasz,
Że razem z moją lirenką
20
Po rosie szlochasz?… 

                       Maria Konopnicka "Podmuchy wiosny"                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  Każda z pór roku ma swój urok i niesamowity klimat, ale jednak w wiośnie jest magia, magia stworzenia. To czas, kiedy wszystko budzi się do życia... Pierwszego dnia wiosny topimy marzannę, aby pożegnać zimę i przywołać wiosnę. 
              Nie zdajemy sobie sprawy. że właśnie Marzanna w wierzeniach polskich odgrywała ważną rolę. To bogini najbliższa pierwotnemu obliczu Matki Ziemi; władczyni życia i śmierci. Istnieje wiele przekazów dotyczących Marzanny, te najbardziej znane lokują ją (szczególnie w wierzeniach zachodniosłowiańskich) jako władczynię Życia i Śmierci, patronkę urodzaju, matkę bogów najbliższą obrazowi Matki Ziemi i pierwotnemu morzu, w którym przebywa niczym sumeryjska prabogini Tiamat.
              Abstrahując od wierzeń wiosna niewątpliwie kojarzy nam się z radością, pogodą, słońcem, budzącym się życiem w postaci kwiatów, zielonych drzew, śpiewem ptaków... Tęskniąc za nią, za ciepłem, które ze sobą niesie stworzyłam sobie jej namiastkę. Powstał motyl, tulipan i ważka. Zgodzicie się ze mną, że można je uznać za atrybuty wiosny :).







Oczywiście wykorzystałam moje ukochane, magiczne labradoryty, o których już pisałam.

poniedziałek, 12 lutego 2018

Rozgwieżdżone niebo

Każdy z nas niejednokrotnie podziwiał nocą atramentowo czarne, rozgwieżdżone niebo. Jest w nim coś magicznego, prastarego. Niczym nieograniczona przestrzeń wszechświata z iskrzącymi drobinami gwiazd. Jest wiele mitów związanych z niebem i gwiazdami. 
Od zarania dziejów były przedmiotem fascynacji. 
Kamień Noc kairu kojarzy mi się właśnie z taką niczym nieograniczoną mocą nieba. Jest przepełniony energią, dzięki czemu stabilizuje wszelkie pojawiające się emocje, dodaje życiowej energii, pomaga w opanowaniu w ciężkich dla nas chwilach.
U mnie też odnalazł swoje miejsce. Dzięki oplotowi koralikami w odcieniach srebra i granatu podkreślona została jego głębia i moc.




sobota, 3 lutego 2018

Anioł...

 Święta Bożego Narodzenia to czas magii, radości, ale też zadumy i refleksji. 
Każdy z nas przeżywa je inaczej. 
Jednym z symboli Świąt jest anioł, który miał się opiekować domem. 
Anioły są jedną z moich ulubionych postaci, dlatego też chętnie je wykonuję, różnymi technikami. 
Tym razem powstał aniołek wykonany techniką haftu koralikowego. Główka to obszyty koralikami toho labradoryt. Aniołek wykonany na podstawie tutorialu Bluefairy Art #bluefairy#aniołek.





Koralikowy... karnawał

Minęły Święta, nastał czas karnawału.
Karnawał wywodzi się z kultów płodności i z kultów agrarnych; jest ściśle związany z tańcami. Dawniej tańczono wokół ogniska, organizowano bale z kuligami, maskarady... Dziś nadal praktykuje się niektóre z tych zwyczajów. Nieodmiennie jest to czas zabawy i radości.

Bal wymagał odpowiednich przygotowań. Kobieta wybierała piękną kreację i dodatki. Niewątpliwie świetności przydawała biżuteria. U mnie też nie mogło jej zabraknąć :).





Anielsko

Niedawno mieliśmy Święta Bożego Narodzenia... Niestety w tym roku aura nam nie dopisała i nie było białych świąt. Nie mogło jednak zabraknąć aniołów w ten świąteczny czas. Powstały dwa aniołki które królują u Asi i Tosi :)




A wcześniej powstała mała złośnica :)



Na moim biurku natomiast codziennie wita się ze mną takie maleństwo: